O co chodzi?

Reżyser przegaduje swoje filmy w trakcie montażu, mama pyta czy ciasto smakowało, nawet dresiarz na ulicy przywiązuje wagę do opinii innych troszcząc się o to, czy może coś się komuś nie podoba.

Zapytałem odbiorców, co myślą o artTV i zaskoczyły mnie odpowiedzi. Dostałem sporo sygnałów, że: „Nie wiadomo o co chodzi” – „To malujesz? Czy jesteś krytykiem?”, „To fachowy portal krytyki sztuki czy żartobliwy blog?”, „O co chodzi?” „Napisz, bo to nikt nie zrozumie.”

Muszę przyznać, że wydawało mi się, że nie ma kompletnie nic niezrozumiałego w tym, że artysta (zajmuję się głównie malowaniem, jestem po malarstwie na akademii w Warszawie) interesuje się tym, co w tym malarstwie słychać i chce czasem napisać dwa słowa o tym co mu wpadło w oko, albo co sam namalował. Coś wygrzebać, coś podrzucić. Podzielić się tym co mu się akumuluje w głowie w trakcie spędzania wielu godzin samemu w pracowni. Bez pretensji do tworzenia naukowych opracowań. Na luzie ale równocześnie profesjonalnie ze zrozumieniem języka sztuki współczesnej. ArtTV ma pokazywać głowę artysty z perspektywy płótna.

Odpowiadając na pytanie czym jest artTV i o co chodzi? chciałbym wyjaśnić krótko narodziny projektu. Pierwotna idea była taka, aby w procesie zbierania, magazynowania i analizowania danych o sztuce, przygotować najpierw nastaw, głównie ze współczesnego malarstwa a w następnym kroku uzyskać destylat bazy wiedzy w formie tekstów i filmów na stronie artTV.pl. Forma syntezy Kaczyńskiego (Bogusława), Banasiaka i Kłopotowskiego z lekką nutką Wołoszańskiego. Konsystencja zachowująca odpowiednie proporcje pomiędzy fejsbookową pastą i tekstem krytycznym.

Taki był punkt wyjścia. Ale wraz z rozwojem pomysłu napotykałem coraz ciekawsze wątki i pomyślałem, że jest to już materiał nie tyle na stronkę w necie co na pracę wzbogaconą o analizę i komentarz rzeczywistości na wielu poziomach. Obok treści poświęconej malarstwu zaintrygował mnie problem postrzegania świata w czasach pandemii, postapndemii i ogólnie w czasie obecnym. Coraz mniej wychodzimy, coraz więcej oglądamy zdalnie. Wirtualne muzea, wystawy z możliwością poruszania 360°. W tym wszystkim coraz ważniejszą rolę odgrywa przeglądarka internetowa. I tu dochodzę do sedna. W różnych czasach wymagano od człowieka innych kompetencji. Kiedyś ważne było znać łacinę, jeździć konno a dziś to czy jesteśmy zaradni czy nie, czy przystosowani społecznie czy wykluczeni – wszystko zależy od tego czy potrafimy zadać właściwe pytanie w przeglądarce internetowej. Nieraz po angielsku, nieraz w odpowiedniej formie. To nie system operacyjny Windows, ale właśnie przeglądarka internetu jest tym oknem na świat. Tu, choćby przy zwykłym znalezieniu instrukcji do obsługi pralki, dochodzi do określenia relacji, określenia pozycji czy raczej cwaniak czy nieudacznik. Sprawne władanie przeglądarką Google jest tym czym kiedyś było sprawne władanie mieczem. Dlatego mój projekt ewoluował w kierunku badania tego zjawiska. Dlatego na artTV staram się pokazywać świat właśnie z perspektywy wyników przeglądarki Google.

Materiał video prezentujący feedback dotyczący artTV: