Teczka na ASP

Kilka słów o tym gdzie można zobaczyć ciekawe prace do teczek:

Miejsce gdzie jest najwięcej moich filmów bieżących relacji z wystaw i z mojej pracowni to moje konto na Instagramie. (Kliku kliku!)

Teczka na ASP. Kilka rzeczy, które chciałbym usłyszeć przed egzaminem

Kiedy zdawałem po raz pierwszy na akademię w Warszawię moja teczka została odrzucona. Oczywiście nikt nie powiedział tego wprost, ale sens komunikatu był prosty:

„Nie marnuj Pan czasu sobie i innym nawet na zdawanie egzaminu”

Na szczęście znałem wtedy już sporo osób, które studiowały i wiedziałem, że tak bywa, że człowiek dostaje się za którymś podejściem. Ale nie ukrywajmy – łatwo nie było, cios był solidny bo to pierwszy etap, jeszcze przed przystąpieniem do egzaminu. Przez kolejny rok gryzłem trawę. Malowałem i rysowałem wszędzie, mobilizowałem się żeby szukać kolejnych pracowni, korekt itp. dlatego poznałem naprawdę sporo miejsc gdzie uczy się rysunku w Warszawie. Rok później dostałem się na malarstwo z tzw. złotym indeksem, czyli jako jeden z najlepszych. Na rozpoczęciu roku akademickiego odebrałem  indeks z rąk Rektora, wraz z uściśnięciem dłoni. Najważniejsze było doświadczenie, że można głową przebić mur. Ciężka praca, zapał dały efekt. To piękne krótkie chwile w życiu gdzie działały stare dobre, na co dzień nieistniejące, zasady – uczciwe życie gdzie trud przynosi nagrodę. To fajne. 

Gdzie oglądać dobre teczki?

Chodź na konsultacje i do Domu Kultury na Łazienkowską. To jest prawdopodobnie najważniejsza rada w całym tekście. Jeżeli ASP organizuje konsultacje dla kandydatów — idź. Idź po to, żeby zobaczyć cudze teczki, innych ludzi, samą akademię i asystentów.

Na żywo.

Internet jest pełen prac, które dostały się na akademię. Problem polega na tym, że bardzo często oglądasz tylko najlepsze realizacje. Nie widzisz całej reszty szitu który ludzie produkują a potem i tak idą do przodu a z czasem robią naprawdę fajne rzeczy.

Można zobaczyć, jak wygląda poziom kandydatów. Można posłuchać korekt. Można usłyszeć, co profesorowie i asystenci powtarzają po raz dziesiąty tego samego dnia. I właśnie asystenci są tutaj szczególnie ważni. To oni bardzo często będą oglądali te teczki przy egzaminach wstępnych i będą uczestniczyć w oddzielaniu ziarna od plewy. Warto pamiętać, że komisja nie wybiera wyłącznie zestawu rysunków. Wybiera także ludzi, z którymi będzie pracowała przez kolejne lata. Nie daj się poznać jako agresywna łachudra bo nikt się nie będzie chciał z Tobą potem szarpać przez 5 lat studiów. 

Prace kandydatów przygotowujących teczkę na ASP w pracowni rysunku i malarstwa przy Łazienkowskiej w Warszawie
Regularne przeglądy prac i teczek kandydatów należą do codzienności pracowni Renaty Tuszyńskiej-Michałowskiej przy Łazienkowskiej. Fot. artTV

A gdzie rysować, malować i przygotowywać teczkę? Łazienkowska. Łazienkowska, czyli Dom Kultury na Łazienkowskiej, pracownia Kolor i Kreska Pani Renaty Tuszyńskiej-Michałowskiej. To jedno z najlepszych miejsc do nauki malarstwa i rysunku w ogóle, ale zwłaszcza pod kątem egzaminów na akademię. Co roku dostaje się spora grupa osób z Łazienkowskiej. Sam widziałem, jak wiele osób przygotowywało tam swoje teczki.

Przez pracownię co roku przechodzą kandydaci na malarstwo, grafikę, wzornictwo, architekturę wnętrz i inne kierunki. Dla osoby przygotowującej teczkę to okazja, żeby zobaczyć dużą liczbę prac w jednym miejscu i porównać różne sposoby myślenia o rysunku, malarstwie czy kompozycji. To znacznie bardziej wartościowe niż oglądanie pojedynczych „najlepszych prac” w internecie. Widać cały proces: szkice, poprawki, błędy, nieudane podejścia i prace, które dopiero zaczynają nabierać kształtu.

Pracownia jest bardzo mocno osadzona w rzeczywistości egzaminacyjnej. Wymagania uczelni się zmieniają, komisje się zmieniają, a informacje przekazywane z ust do ust potrafią mieć już kilka lat. Tutaj na bieżąco śledzi się to, co dzieje się na egzaminach i konsultacjach. Pani Renata nie kadzi, tylko rzeczowo mówi co i jak. 

Gdzie klikać?

W przeciwieństwie do wielu miejsc, gdzie pokazuje się wyłącznie pojedyncze efektowne rysunki, tutaj regularnie można zobaczyć całe procesy pracy, szkicowniki, przeglądy teczek i przykłady przygotowań kandydatów.

Warto śledzić: Profil pracowni na Facebooku a tu na Instagramie.

Przykładowe rysunki postaci oraz obraz malarski z teczki przygotowanej na egzamin wstępny na ASP
Fragment mojej teczki na ASP. Rysunki postaci wykonane węglem i ołówkiem oraz martwa natura malarska. Fot. artTV

To studium głowy powstało podczas przygotowań do egzaminów na ASP. Zależało mi tutaj nie tylko na podobieństwie modelki, ale przede wszystkim na pokazaniu różnych sposobów budowania formy w obrębie jednego rysunku.

Twarz została opracowana przy pomocy ołówka i węgla. Forma jest budowana stopniowo przez kreskę, światło i cień. Zupełnie inaczej potraktowane zostały włosy. Najpierw pojawiła się duża plama czarnej pasteli, która była później częściowo wyciągana gumką i dopiero w wybranych miejscach dopracowywana. Dzięki temu włosy przejmują większą część uwagi widza, a twarz pozostaje spokojniejsza i bardziej oszczędna.

To jedna z rzeczy, o których warto pamiętać podczas przygotowywania teczki. Nie wszystkie elementy pracy muszą być opracowane z taką samą dokładnością. Jeżeli jednakowo potraktujemy twarz, włosy, tło, okno za postacią i każdy drobny szczegół, rysunek zaczyna się rozpadać na wiele równorzędnych fragmentów. Dobrze jest zdecydować, co ma być najważniejsze i wokół tego budować całą kompozycję.

Podobny problem pojawia się również w studiach postaci. W kolejnej pracy modelka została pokazana z niskiego punktu widzenia. Sam wybór kadru od razu zmienia sposób odbioru rysunku i daje ciekawsze relacje przestrzenne niż klasyczne ujęcie na wysokości wzroku. Widać też miejsca mniej dopracowane i fragmenty, które zostały świadomie odpuszczone. Nie traktuję tego jako wady. W teczce często bardziej interesujące są prace pokazujące proces myślenia i szukania rozwiązania niż rysunki wygładzone do ostatniego centymetra papieru.

Obraz przedstawiający główkę czosnku na zielonym tle wykonany podczas przygotowań do teczki na ASP
Czosnek namalowany jako studium formy, koloru i światła podczas przygotowań do egzaminów na ASP. Praca Tomasza Pilikowskiego z teczki na ASP. Zanieczyszczenia późniejsze. Fot. artTV

Jednym z częstszych błędów podczas przygotowywania teczki jest szukanie tematów, które wydają się artystyczne same z siebie. Kandydaci bardzo często wybierają kwiaty, zachody słońca albo efektowne kompozycje znalezione w internecie. Problem polega na tym, że w takich pracach uwaga często skupia się na samym motywie, a nie na sposobie jego przedstawienia.

Tymczasem znacznie ciekawsze mogą okazać się rzeczy zupełnie zwyczajne. Czosnek, kabel od ładowarki, stary czajnik, para butów, pognieciona torba papierowa albo kilka przypadkowych przedmiotów znalezionych na biurku. Takie motywy nie mają w sobie gotowej dekoracyjności. Trzeba samodzielnie zbudować obraz poprzez kolor, światło, kompozycję i sposób prowadzenia farby. Właśnie dlatego lubię ten obraz z czosnkiem. Nie próbuje uwodzić widza tematem. Cały ciężar pracy spoczywa na relacjach kolorystycznych, pomyśle i – po prostu – to nie ma być ładne, to ma być dobre. (Czy ten czosnek jest taki dobry to nie będę się upierał, ale ogólnie – ma być dobre).

Studium nóg i butów wykonane węglem podczas przygotowań do teczki na ASP
Studium fragmentu postaci wykonane węglem, ołówkiem i pastelą. Widoczne ślady poszukiwania formy i budowania waloru. Praca ze zdającej teczki, Tomasz Pilikowski. Fot. artTV

To jeden z tych rysunków, których kiedyś bałem się pokazywać. Wydawało mi się, że teczka na ASP musi składać się wyłącznie z prac idealnie wykończonych, dopracowanych od krawędzi do krawędzi, bez żadnych poprawek, przetarć i śladów procesu. Z czasem okazało się, że to nieporozumienie.

Oczywiście część prac warto doprowadzić do końca. Komisja musi zobaczyć, że kandydat potrafi zamknąć temat i świadomie zbudować skończoną pracę. Ale równie ważne są rysunki, które pokazują proces szukania. Takie, w których widać poprawki, starcia gumką, zmiany przebiegu linii czy kolejne próby odnalezienia właściwej proporcji.

W tym studium najważniejsza była dla mnie nie dokładność butów ani liczba szczegółów. Chodziło o formę, bryłę i walor. O to, żeby ciężar postaci był wiarygodny, żeby nogi miały objętość, a światło i cień budowały przestrzeń. Reszta jest sprawą drugorzędną.

Przy okazji pojawia się coś, co do dziś bardzo lubię w rysunku — kontrast plamy i kreski. To jeden z najsilniejszych kontrastów, jakimi dysponuje rysownik. Nie wszystko musi być modelowane w ten sam sposób. Czasem warto fragment konstrukcji podrysować bardziej linearnie, a obok położyć mocną, ciemną plamę. Właśnie z takiego napięcia między linią a masą często rodzi się energia rysunku.

W przygotowaniach do ASP warto też eksperymentować z materiałami. Ołówek daje precyzję, węgiel pozwala szybko budować duże relacje światła i cienia, a najgłębsze czernie bardzo często daje zwykła czarna pastela. To właśnie ona potrafi stworzyć akcent, którego nie da się uzyskać samym ołówkiem. W wielu przypadkach kilka dobrze położonych plam pasteli robi dla rysunku więcej niż godzina dopracowywania drobnych szczegółów.

Najważniejsze jest jednak to, żeby nie bać się śladów pracy. Jeżeli wynikają z obserwacji i rzeczywistego szukania formy, często mówią o autorze więcej niż sterylnie wygładzony rysunek, na którym nie widać ani jednej podjętej decyzji. I na koniec jeszcze jedna praktyczna uwaga – jak rysować modela – najlepiej przeciwko światłu. A, o co w tym chodzi – wyjaśniam tu.

Przewijanie do góry